MODA / SZTUKA / WIZERUNEK
O MNIE
Zaczęło się od wyobraźni.
Zanim pojawiła się pierwsza maszyna do szycia, były magazyny modowe, kolaże wycinane z ich stron i dziecięce „pokazy mody” organizowane przed rodzicami. Już wtedy uwielbiałam wyobrażać sobie, łączyć i tworzyć coś, czego wcześniej nie było.
Nie muszę dopasowywać się do gotowych rzeczy. Mogę dopasować rzeczy do siebie.
w zawodzie krawiec
Od ciekawości do rzemiosła.
Z czasem zrozumiałam, że moda znaczy dla mnie znacznie więcej niż tylko obraz w magazynie.
Będąc drobną osobą, a jednocześnie mając sylwetkę ukształtowaną przez lata tańca, długo miałam problem ze znalezieniem ubrań, które naprawdę dobrze na mnie leżały. Spodnie wymagały skracania, ubrania zwężania, a proporcje dopasowywania.
Pewnego dnia poprosiłam o pomoc ciocię, która jest krawcową. Do dziś pamiętam, jak pokazywała mi, jak skrócić spodnie. Bałam się zrobić pierwsze cięcie — przecież mogłam coś zniszczyć.
Wtedy odkryłam, że nie muszę dopasowywać się do gotowych rzeczy. Mogę dopasować rzeczy do siebie. Zaczęłam eksperymentować, przerabiać ubrania, szyć i tworzyć własne projekty.
Przez eksperymentowanie, naukę i pracę pod okiem profesjonalistów stopniowo rozwijałam swoje umiejętności i warsztat. W 2023 roku zdobyłam tytuł czeladnika w zawodzie krawiec.
Potem pojawiły się kolejne projekty, wyróżnienia konkursowe i dalsza edukacja — od materiałoznawstwa i konstrukcji, po stylizację, analizę kolorystyczną i kolejne obszary krawiectwa.
SZTUKA ŁĄCZY KROPKI.
Moda nigdy nie była jedynym światem, który mnie interesował. Maluję od dzieciństwa i zawsze szukałam różnych sposobów na wyrażanie siebie.
Z czasem farba trafiła nie tylko na płótno, ale również na ubrania. Zaczęłam eksperymentować z tkaniną, formą, kolorem i rzeczami, które już istniały.
Dziś sztuka spaja moje zainteresowania i jest sposobem patrzenia na świat oraz poszukiwania własnego języka wizualnego.
OD 4. ROKU ŻYCIA.
Taniec towarzyszy mi od czwartego roku życia. Style zmieniały się na przestrzeni lat, a razem z nimi rosła moja świadomość ciała, ruchu i jego potrzeb.
Dziś najbliższy jest mi Brazilian Zouk — delikatny i płynny, a jednocześnie niezwykle głęboki. To przestrzeń, w której mogę po prostu być w ruchu.
To doświadczenie wpływa również na sposób, w jaki patrzę na ubrania. Inaczej rozumiem formę, materiał i funkcjonalność, kiedy wiem, jak zachowują się w ruchu.
Tworzenie to również dzielenie się.
Uwielbiam przekazywać wiedzę, dlatego chętnie prowadzę warsztaty i szkolenia oraz pracuję z ludźmi.
Szczególnie cenię moment, w którym ktoś zaczyna patrzeć na siebie inaczej — zauważa nowy kolor, odkrywa inną możliwość w swojej garderobie albo nabiera odwagi, żeby spróbować czegoś nowego.
Wierzę, że zmiana często zaczyna się od spojrzenia na coś inaczej — na siebie, na innych i na rzeczy, które nas otaczają.
ŚWIADOMIE. OD POCZĄTKU DO KOŃCA.
Ważny jest dla mnie również świat, w którym żyjemy, i to, co po sobie zostawiamy. Ogromna ilość materiałów została już wyprodukowana, a wiele z nich trafia do odpadów, zamiast dalej służyć.
Dlatego staram się świadomie wykorzystywać to, co już istnieje — przemyślanie wybierać materiały, korzystać z dostępnych zasobów, przerabiać ubrania i nadawać im nowe życie.
Nie chodzi o etykietę „eko”, ale o odpowiedzialność za cały proces: od wyboru materiału i sposobu wykonania, aż po to, jak długo dana rzecz może nam służyć.
Dlatego uczę również, jak dbać o to, co już mamy, aby rzeczy mogły zostać z nami jak najdłużej.
K-ART
BEZ SZTYWNYCH
RAM
Wiem, że ta droga nigdy naprawdę się nie skończy. Uwielbiam się uczyć, szukać nowych perspektyw, odkrywać techniki, materiały, ruch i ludzi, którzy inspirują mnie do dalszego rozwoju.
Nie chcę zamykać się w jednej definicji ani jednej specjalizacji. Dlatego K-ART nie ma sztywnych granic.
To przestrzeń, w której moda spotyka się ze sztuką, wizerunkiem, tańcem i edukacją. Czasem efektem jest ubranie, czasem obraz, czasem nowa forma dla czegoś, co już istniało, a czasem wiedza, która może zostać z kimś na długo.
Ta droga nie mogłaby przybrać takiej formy bez rodziny, bliskich i wszystkich osób, które na różnych etapach dawały mi wsparcie, wiedzę, zaufanie i odwagę, żeby próbować dalej.
K-ART nie jest więc tylko tym, co tworzę dzisiaj. Jest rezultatem drogi, która nadal się rozwija.
Świadome tworzenie rzeczy, doświadczeń i przestrzeni, które mają znaczenie.